OTWARTE SERCA, OTWARTE UMYSŁY, OTWARTE DRZWI
 Takimi pragną być ludzie, których nazwano metodystami

Dlaczego czytam kazania Lutra?

03-02-2014

MARCIN LUTER I DIABEŁ

MARTIN LUTHER AND THE DEVIL

Dr. R. L. Hymers, Jr.

Kazanie głoszone w kościele „Baptist Tabernacle” w Los Angeles
w niedzielny wieczór, w święto reformacji 30-go października 2011 roku.
A sermon preached at the Baptist Tabernacle of Los Angeles
Lord’s Day Evening, October 30, 2011

MARCIN LUTER I DIABEŁ

MARTIN LUTHER AND THE DEVIL

Dr. R. L. Hymers, Jr.

Kazanie głoszone w kościele „Baptist Tabernacle” w Los Angeles
w niedzielny wieczór, w święto reformacji 30-go października 2011 roku.
A sermon preached at the Baptist Tabernacle of Los Angeles
Lord’s Day Evening, October 30, 2011

„Bądźcie trzeźwi, czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, chodzi wokoło jak lew ryczący, szukając kogo by pochłonąć” (1 Piotra 5:8).

[Na końcu kazania znajduje się skecz biograficzny Lutra opracowany przez wielkiego baptystycznego kaznodzieję C. H. Spurgeona].



Marcin Luter (1483-1546) tak powiedział na temat tego wersetu: „Zły duch nie śpi; jest przebiegły i zły... Porusza się niczym wygłodzony, ryczący lew, wyglądając, jakby chciał pożreć nas wszystkich” (Marcin Luter, Th.D., Commentary on Peter and Jude, Kregel Classics, wydanie wznowione z 1990 roku, str. 218; odnośnie 1 Piotra 5:8).

Doktor Lenski powiedział: „Za czasów Nerona, biedne chrześcijańskie ofiary mogły słyszeć przerażające ryki oznaczające prześladowania. W październiku roku 64 [naszej ery] rozpętało się piekło. Sam Piotr stał się [męczennikiem]... Nie zawsze jednak diabeł ryczy [w ten sposób]...” (R. C. H. Lenski, Th.D., The Epistles of St. Peter, St. John and St. Jude, Augsburg Publishing House, 1966, str. 225).

Diabeł ryczał w czasie trzech pierwszych wieków, gdy na arenach starożytnego Rzymu lwy rozrywały tysiące chrześcijanin. Niewątpliwie o tym myślał Piotr, gdy napisał:

„Bądźcie trzeźwi, czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, chodzi wokoło jak lew ryczący, szukając kogo by pochłonąć” 
       (1 Piotra 5:8).

W podobny sposób diabeł ryczał w czasach Inkwizycji, za dni Lutra, w czasie holokaustu, Rewolucji Kulturowej w Chinach, jak i robi to też dzisiaj w wielu częściach świata znajdujących się w rękach muzułmańskich ekstremistów.

Jednak w świecie zachodnim diabeł nie „ryczy”. Tu używa o wiele bardziej wyrafinowanej metody, by „pożreć” ludzi. Używa on materializmu (odrzucenia tego, co ponad naturalne), aby uśpić nas i sprawić, że nie będziemy świadomi jego obecności. Diabeł działając w ukryciu jest bardzo aktywny w Ameryce i świecie zachodnim. I chociaż działa tutaj w sposób niewidoczny, to jego cel jest taki sam: „Szukając kogo by pochłonąć.” Chrystus powiedział, że „on był mężobójcą od początku” (Ew. Jana 8:44). Jedno z imion diabła to „Abaddon” (Objawienie 9:11). „Abaddon” oznacza niszczyciel. Bez względu na to, czy działa w otwarty sposób, czy też z ukrycia, jego celem jest, aby „pożreć”, „zabić”, „zniszczyć” duszę ludzką.

Szatan odnosi wielkie sukcesy działając z ukrycia, lecz wielu pastorów baptystycznych tutaj w Ameryce bardzo rzadko, albo nigdy nie poświęca całego kazania tematowi diabła lub demonów. Tak wielu kaznodziejów jest ślepych na działanie szatana, nawet gdy dotyczy to ich własnych kościołów!

Jakimi duchowymi głupcami stali się Amerykanie! Pozwoliliśmy, aby w szkołach państwowych zabroniono Święta Dziękczynienia, Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Ale prawie każda klasa przyozdobiona jest w demony, szkielety, czarownice i wampiry z krwią wypływającą z ust, w które wpatrują się dzieci w czasie Halloween. Biblia powiada: „Mienili się mądrymi, a stali się głupi.” (Rzymian 1:22), a Szekspir dodał: „Jakimiż głupcami są śmiertelnicy.”

Teraz wracamy do Marcina Lutra. Był on często oskarżany przez żyjących w XX wieku „uczonych”, znajdujących się pod wpływem liberalizmu, że zbyt wiele mówił na temat szatana i demonów. Nawet konserwatywny współczesny luteranin Ewald M. Plass był dość krytyczny w stosunku do nacisku kładzionego przez Lutra na postać diabła. Plass powiedział: „Naturalnie Luter podzielał wiele z ówczesnych przesądów. Bez wątpienia wielokrotnie przypisywał mocom ciemności rzeczy, które wynikały z przyczyn naturalnych.” Ale Plass zabezpieczał samego siebie, mówiąc: „Być może diabeł był wyraźniej aktywny [w czasach Lutra] niż w innym okresie, gdyż zdawał sobie sprawę z tego, co ryzykuje” (Ewald M. Plass, What Luther Says, Concordia Publishing House, wydanie z 1994 roku, str. 391-392).

Dawid L. Larsen także umniejszał ważność nacisku Lutra na temat szatana i demonów, mówiąc: „Luter był naprawdę średniowieczny... Luter patrzył na ludzkość, jako „zamkniętą w głębokim konflikcie między Bogiem i diabłem, wobec zbliżającego się coraz bardziej Dnia Sądu.” (David L. Larsen, M.Div., D.D., The Company of the Preachers,Kregel Publications, 1998, str. 153).

Doktor Larsen bez wątpienia nauczył się szukać błędów w nauce Lutrze i jego sposobie patrzenia na ten temat, gdy studiował w liberalnym Seminarium Teologicznym Fullera, nowo ewangelicznej uczelni, z której uzyskał tytuł magistra. Zauważyłem, że studenci tego seminarium szybko uczą się krytykować dawnych gigantów wiary. Tego i ja też uczyłem się kończąc dwa liberalne seminaria. Ale nie poddałem się ich wpływom tak, jak uczynił to Larsen! Larsen powiedział: „Luter był naprawdę średniowieczny... Luter patrzył na ludzkość, jako „zamkniętą w głębokim konflikcie między Bogiem i diabłem, wobec zbliżającego się coraz bardziej Dnia Sądu.” Ale co w tym złego? Dlaczego ma to czynić z Lutra człowieka „średniowiecznego”? Gdy był już w podeszłym, Luter wyraził pewne typowo średniowieczne poglądy na temat Żydów oraz na inne sprawy, z którymi zupełnie się nie zgadzam. Ale Luter wcale się nie mylił, widząc ludzkość „zamkniętą w głębokim konflikcie między Bogiem i diabłem!” Miał zupełną rację, gdyż tego właśnie naucza Biblia!

„Bądźcie trzeźwi, czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, chodzi wokoło jak lew ryczący, szukając kogo by pochłonąć” 
       (1 Piotra 5:8).

Większość nauki Lutra na temat diabła i demonów pochodziła z Biblii.

I. Po pierwsze, Luter miał rację mówiąc o początkach diabła i demonów.

Luter powiedział:

      [Skąd pochodzi szatan?] Pewne fakty są pewne: aniołowie upadli, a diabeł to jeden z nich, zamieniony z anioła jasności w anioła ciemności...

Biblia pokazuje, że Luter miał rację:

„O, jakże spadłeś z nieba, ty, gwiazdo jasna, synu jutrzenki! Powalony jesteś na ziemię, pogromco narodów! A przecież to ty mawiałeś w swoim sercu: Wstąpię na niebiosa, swój tron wyniosę ponad gwiazdy Boże i zasiądę na górze narad, na najdalszej północy. Wstąpię na szczyty obłoków, zrównam się z Najwyższym. A oto strącony jesteś do krainy umarłych, na samo dno przepaści” (Izajasz 14:12-15).

Luter powiedział:

      [Istnieją dobre i złe anioły [choć] Bóg na początku stworzył je wszystkie dobrymi. Skoro złe anioły to te, które upadły, zatem nie trwały one mocno w prawdzie... Bardzo prawdopodobnym jest, że upadły z powodu pychy, gdyż wzgardziły... Synem Bożym i same chciały wywyższyć siebie ponad Niego (Plass, jw. str. 391).

Biblia pokazuje, że Luter miał rację. Zarówno Biblia jak i Luter mówią to, co zapisane jest w Księdze Ezechiela 28:13-17:

„[Szatanie] Byłeś w Edenie, ogrodzie Bożym; okryciem twoim były wszelakie drogie kamienie: karneol, topaz i jaspis, chryzolit, beryl i onyks, szafir, rubin i szmaragd; ze złota zrobione były twoje bębenki, a twoje ozdoby zrobiono w dniu, gdy zostałeś stworzony. Obok cheruba, który bronił wstępu, postawiłem cię; byłeś na świętej górze Bożej, przechadzałeś się pośród kamieni ognistych. Nienagannym byłeś w postępowaniu swoim od dnia, gdy zostałeś stworzony, aż dotąd, gdy odkryto u ciebie niegodziwość. Przy rozległym swoim handlu napełniłeś swoje wnętrze gwałtem i zgrzeszyłeś. Wtedy to wypędziłem cię z góry Bożej, a cherub, który bronił wstępu, wygubił cię spośród kamieni ognistych. Twoje serce było wyniosłe z powodu twojej piękności. Zniweczyłeś swoją mądrość skutkiem swojej świetności. Zrzuciłem cię na ziemię; postawiłem cię przed królami, aby się z ciebie naigrawali.” (Ezechiel 28:13-17).

W Liście Judy czytamy więcej na temat upadłych aniołów, które stały się demonami:

„aniołów zaś, którzy nie zachowali zakreślonego dla nich okręgu, lecz opuścili własne mieszkanie, trzyma w wiecznych pętach w ciemnicy na wielki dzień sądu” (List Judy 6).

Niektóre trzymane są w pętach w piekle. Jednak większość z nich działa w dzisiejszym świecie. Luter powiedział: „Choć diabłów pełen byłby świat”. „Diabeł” to inne słowo wyrażające demona. Zaśpiewajmy razem!

Choć diabłów pełen byłby świat, Co połknąć nas by chcieli, 
   My nie boimy się ich zdrad, Będziemy triumf mieli. 
Książę ziemi tej W całej złości swej Nie szkodzi już nam, 
   Bo jest skazany sam Wszechmocnym Boga słowem. 
(„Warownym grodem jest nasz Bóg” autor Marcin Luter, zwrotka trzecia.)

II. Po drugie, Luter miał rację mówiąc, że diabeł jest autorem smutku i rozpaczy.

Luter powiedział:

      [Cały smutek pochodzi od diabła, gdyż jest on panem śmierci. Dlatego też nasz smutek w relacji z Bogiem jest z pewnością dziełem diabelskim (Plass, jw. str. 398).

      [Reformator cały czas nazywa diabła duchem smutku. Szatan nienawidzi światła, życia i śmiechu, gdyż jest duchem ciemności i rozpaczy, starającym się wciągnąć człowieka w ciemność i rozpacz. Reprezentują one beznadziejny stan grzesznika (komentarz dotyczący Lutra, Plass, jw. str. 397-398).

Luter powiedział:

„[diabeł] podsuwa straszliwe myśli do serca: nienawiść w stosunku do Boga, bluźnierstwo i rozpacz. To są właśnie jego „ogniste pociski”, Efezjan 6:16” (Plass, jw. str. 399).

Są to realne rzeczy, dziejące się we współczesnym świecie, w życiu ludzi, których znam osobiście. Jeden z naszych diakonów rozmawiał w kościele z pewnym młodym człowiekiem, który powiedział: „Bóg mnie nie kocha. Jezus mnie nie kocha.” Dzieje się tak, jak powiedział Luter. Takie myśli wyraźnie pochodzą od szatana, wszelkie „bluźnierstwa i rozpacz”. Wtedy nasz diakon przeczytał temu młodemu człowiekowi słowa z Biblii:

„Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny” (Ew. Jana 3:16).

Kiedy diakon zapytał go, czy wierzy w to, ten człowiek nie dał żadnej odpowiedzi. To sam diabeł powstrzymał go przed odpowiedzeniem na to pytanie! Diabeł stara się powstrzymać nas przed słuchaniem Biblii i przyjmowaniem tego, co słyszymy. Luter powiedział: „Wszystkie zasadzki diabelskie robione są po to, by odsunąć nas od Słowa Bożego” (Plass, jw. str. 396).

Pewna młoda kobieta powiedziała coś podobnego temu samemu diakonowi: „Nie doświadczam przebaczenia grzechów i nie wiem dlaczego.” Mogła nie wiedzieć dlaczego, ale ja wiem. Nie doświadcza przebaczenia, gdyż ciągle wierzy myślom, które szatan podsuwa jej, zamiast uwierzyć obietnicom z Biblii. Odrzuca słowa Chrystusa, który powiedział: „tego, który do mnie przychodzi, nie wyrzucę precz” (Ew. Jana 6:37). Luter powiedział, że diabeł „podsuwa straszliwe myśli do serca: nienawiść w stosunku do Boga, bluźnierstwo i rozpacz.” Dodał też: „Wszystkie zasadzki diabelskie robione są po to, by odsunąć nas od Słowa Bożego.”

III. Po trzecie, Luter miał rację pokazując, że smutek i rozpacz nie są równoznaczne z przekonaniem o grzechu.

Luter powiedział, że smutek i rozpacz wywodzą się od diabła. Ale nauczał on, że przekonanie o grzechu pochodzi od Boga. Biblia również robi podobny podział:

„Albowiem smutek, który jest według Boga, sprawia upamiętanie ku zbawieniu... smutek zaś światowy sprawia śmierć” (2 Koryntian 7:10).

Luter nauczał o przekonaniu o grzechu, które pojawia się przed nawróceniem. Powiedział:

      [Do tego, abyś mógł się nawrócić konieczne jest, byś poczuł strach, byś twoje sumienie zaczęło bić na alarm. Dopiero kiedy to nastąpi, będziesz mógł pojąć, że nie znajdziesz pocieszenia w żadnej rzeczy, którą robisz, ale pochodzi ona z Bożego dzieła. Bóg posłał Swego Syna Jezusa Chrystusa na ten świat, aby ogłosić przerażonym grzesznikom Boże miłosierdzie. W taki sposób następuje nawrócenie, a wszystkie inne sposoby są złe. (Plass, jw. str. 343).

Luter powiedział też:

      [Przez usprawiedliwienie rozumiemy to, że zostajemy wybawieni z grzechu, śmierci i diabła, oraz że stajemy się uczestnikami życia wiecznego. Nie dzieje się to dzięki nam samym, ale wyłącznie dzięki pomocy jednorodzonego Syna Bożego Jezusa Chrystusa (Plass, jw. str. 343).

Luter dodał:

      [Nic więcej nie potrzeba dla usprawiedliwienia oprócz tego, by usłyszeć o Jezusie Chrystusie i uwierzyć w Niego... (Plass, jw. str. 707).

W tym wszystkim biblijnie wierzący protestanci oraz klasyczni baptyści zgadzają się z Wielkim Reformatorem – Lutrem. Sam apostoł Paweł tak napisał: „Uwierz w Pana Jezusa, a będziesz zbawiony, ty i twój dom.” (Dz. Apostolskie 16:31). Nie potrzeba nic więcej! Jesteśmy zbawieni przez wiarę w Chrystusa! Proszę otwórzcie hymn nr trzy na waszych kartkach. Zaśpiewajmy go!

Warownym grodem jest nasz Bóg, Orężem nam i zbroją! 
   Wybawia On ze wszelkich trwóg, Co nas tu niepokoją. 
Stary, chytry wróg Czyha, by nas zmógł; Swych mocy złych rój 
Prowadzi na nas w bój. Na ziemi któż mu sprosta? 

My złego nie zdołamy zmóc, Nam zginąć wnet by trzeba; 
   Lecz walczy za nas chrobry wódz Anielskich hufców z nieba. 
Któż On? - Pytasz się, Jezus On się zwie, To Chrystus, nasz Pan, 
   Szatański zburzy plan, Innego nie masz Boga. 

Choć diabłów pełen byłby świat, Co połknąć nas by chcieli, 
   My nie boimy się ich zdrad, Będziemy triumf mieli. 
Książę ziemi tej W całej złości swej Nie szkodzi już nam, 
   Bo jest skazany sam Wszechmocnym Boga słowem. 

Niech Słowo wzruszać strzegą się, Im go nie zawdzięczamy, 
   Sam Chrystus przy nas z duchem Swym I z łaski Swej darami. 
Niech pozbawią źli Żony, dzieci, czci; Niech biorą, co chcą, 
   Ich zyski liche są. Królestwo nam zostanie! 
     („Warownym grodem jest nasz Bóg” autor Marcin Luter, 1483-1546; 
       „Śpiewnik Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego” ) 

SZKIC ŻYCIA LUTRA WEDŁUG SPURGEONA 

„A sprawiedliwy z wiary żyć będzie.” (Rzymian 1:17).

Spurgeon powiedział:

      [Podsumuję i zbiorę nauczanie Lutra, wspominając pewne wydarzenia z jego życia. Światło ewangelii zaczęło docierać do Wielkiego Reformatora stopniowo. Przebywając w klasztorze i przeglądając starą Biblię, która była przykuta łańcuchem to filara, Luter przeczytał ten werset: „A sprawiedliwy z wiary żyć będzie.” To niebiańskie zdanie przyciągnęło jego uwagę, ale ledwie pojmował wszystko, co się w nim zawierało. Nie był w stanie znaleźć pokoju ani w religijnym poświeceniu, ani też nie dawał mu go habit klasztorny. Nie znając żadnego innego sposobu, Luter oddawał się aktom pokutnym i tak wielkim umartwianiom, że czasem zdarzało mu się zemdleć z wyczerpania. Doprowadził się niemalże do śmierci. Udać się w podróż do Rzymu, gdyż tam w uczestnicząc w codziennych nabożeństwach można było uzyskać przebaczenie grzechów oraz wszelkie inne błogosławieństwa pochodzące od świętych relikwii. Marzył o Rzymie, jako o świętym mieście, ale zamiast tego odkrył, że był on siedliskiem obłudy i jaskinią niegodziwości. Ku swemu przerażeniu słyszał ludzi, którzy mówili, że jeżeli istnieje piekło, to Rzym stoi na jego szczycie, gdyż nic na świecie tak nie przypominało piekła, jak to miasto. Lecz mimo wszystko wierzył on w papieża, pokutując, szukając odpocznienia, ale nie znajdując go... [później] Pan dał mu pełne wyzwolenie z zabobonów i mógł zrozumieć, że to nie dzięki księżom, ich przekrętom ani też niczemu, co sam mógł uczynić, otrzymuje życie, ale że dzieje się to poprzez wiarę [w Chrystusa]. Nasz dzisiejszy tekst wyzwolił [katolickiego] zakonnika, dając mu wolność i wzbudzając żar w jego duszy.

[„A sprawiedliwy z wiary żyć będzie.”
       (Rzymian 1:17).]

Kiedy Luter zrozumiał w końcu ten tekst, złożył swą ufność wyłącznie w Chrystusie. Napisał do swej matki: „Poczułem, że narodziłem się na nowo i przez otwarte drzwi wszedłem do raju.” Spurgeon powiedział:

      [Od razu, kiedy uwierzył w to, zaczął też żyć, starając się być aktywnym. [Ksiądz], o imieniu Tetzel, wędrował przez Niemcy, sprzedając odpusty za gotówkę. Bez względu na rodzaj przewinienia, kiedy tylko rozlegał się dźwięk monet uderzających o dno pojemnika, do którego były wrzucane, grzechy człowieka miały być mu przebaczone. Luter słysząc o tym, był oburzony i zawołał: „Zrobię dziurę w tej puszce”, co też i uczynił, jak również i w kilku innych podobnych pojemnikach. Przybicie tez na drzwiach kościoła było pewnym sposobem uciszenia dźwięków udzielanych ludziom odpustów. Luter ogłosił, że przebaczenie grzechów dzieje się poprzez wiarę w Chrystusa, bez pieniędzy, za darmo, a odpusty papieskie szybko stały się obiektem drwin. Luter żył wiarą i to dlatego ten, który w innych okolicznościach pozostałby cicho, mógł ujawniać błędy z gwałtownością lwa polującego na swoją ofiarę. Wiara, którą miał, wypełniała jego życie i zaczął wojnę z wrogiem. Po jakimś czasie został wezwany do Augsburga. Udał się tam, chociaż przyjaciele odradzali mu to. Został wezwany jako heretyk, aby wytłumaczyć się przed Sejmem Rzeszy w Wormacji. Wszyscy namawiali go, by nie szedł tam, gdyż pewnym było, że zostanie spalony na stosie. Jednak Luter odczuwał, że powinien złożyć tam świadectwo. Podróżując wozem, udawał się od wioski do wioski, od miasta do miasta, zwiastując, a biedacy przychodzili do niego, by uścisnąć dłoń człowieka, który stanął po stronie Chrystusa i ewangelii, gotowy swe życie narazić na niebezpieczeństwo. Pamiętacie, jak stał przed Sejmem Rzeszy w Wormacji chociaż wiedział, że jeżeli leżeć to będzie w gestii ludzki, to wygłoszona obrona będzie go kosztowała życie, i że tak jak Jan Huss zostanie prawdopodobnie spalony na stosie. A pomimo tego zachowywał się jak Boży mąż. Tamtego dnia na niemieckim dworze Luter zrobił coś, za co setki tysięcy ludzi dziękuje mu, błogosławić imię Pana naszego Boga (C. H. Spurgeon, „A Luter Sermon at the Tabernacle” The Metropolitan Tabernacle Pulpit, Pilgrim Publications, wydanie wznowione z 1973 roku, tom XXIX, str. 622-623).

„A sprawiedliwy z wiary żyć będzie.” (Rzymian 1:17).

Moje pierwsze zetknięcie z Lutrem miało miejsce w kościele baptystycznym, dawno temu, na początku lat pięćdziesiątych. Pewnego niedzielnego wieczoru wyświetlany był tam czarno-biały filmu poświęcony mu. Dla mnie był on dziwną osobą z przeszłości, która nie miała do powiedzenia niczego, co mogłoby mnie zainteresować. Tamten film wydawał mi się długi i nudny, i zastanawiałem się, dlaczego mój pastor - doktor Walter A. Pegg zdecydował się go wyświetlić. Muszę dodać, że dziś mam zupełnie inne zdanie na temat tego wspaniałego filmu. Bardzo lubię go oglądać. Po raz drugi zetknąłem się z Lutrem dużo później, już po nawróceniu. Czytałem nawrócenie Johna Wesleya, w którym napisał on:

Wieczorem z niechęcią udałem się na zgromadzenie na ulicy Aldersgate, na którym ktoś czytałWstęp Lutra do Listu do Rzymian. Kwadrans przed dwudziestą pierwszą, gdy opisywał on zmianę, jaką Bóg uczynił w jego sercu poprzez wiarę w Chrystusa, poczułem dziwne ciepło w moim sercu. Odczułem, że ufam Chrystusowi i tylko Jemu w sprawie zbawienia. Otrzymałem pewność, że On zabrał grzechy, także moje, i wybawił mnie spod prawa grzechu i śmierci (John Wesley, The Works of John Wesley, trzecie wydanie, Baker Book House, wydanie z 1979 roku, tom I, str. 103) .

Zrobiło to na mnie wrażenie, gdyż wiedziałem, iż Wesley był jednym z największych kaznodziejów w czasach Pierwszego Wielkiego Przebudzenia. Wesley nawrócił się, słuchając słów Lutra dotyczących usprawiedliwienia przez wiarę w Chrystusa.

Jeszcze później dowiedziałem się, że John Bunyan, nasz baptystyczny przodek, czytał Lutra, gdy doświadczył tak wielkiego nawrócenia, „pogłębiając studia Pisma Świętego pismami Marcina Lutra” (Pilgrim's Progress, Thomas Nelson, wydane wznowione z 1999 roku, wstęp wydawcy, str. xii). Bunyan stał się najbardziej rozczytywanym autorem baptystycznym wszech czasów!

John Wesley, który był metodystą, nawrócił się słuchając słów Lutra. Dla Johna Bunyana – baptysty to, co napisał Luter okazało się pomocne w jego zmaganiach związanych z nawróceniem. Dlatego pomyślałem, że wiele musi być dobrego w czytaniu pism Lutra.